Historia

Kilka lat wcześniej…

ROK 2008


 

Chciałabym Państwu przedstawić moją dzielną córeczkę,  Helenkę, która przyszła na świat 22.03.2005 r. Moje słoneczko jest bardzo pogodnym dzieckiem, które swym uśmiechem dodaje mi sił i wiary w to , że naprawdę wiele jeszcze może osiągnąć.
Helenka obecnie ma 5 lat,  nie mówi (tylko kilka słów:  mama,tata, dzieci, baba), nie potrafi jeść samodzielnie. W ostatnim czasie (styczeń 2008) zaczyna robić swoje pierwsze kroki, każdy dzień staje się szansą na to , iż zrobi więcej niż dwa i ta myśl dodaje skrzydeł. Póki, co ogromną radość sprawia to , iż mała siedzi samodzielnie, wstaje z podporem , poza tym jest bardzo kontaktowym dzieckiem, które bardzo stara się zrozumieć świat, chociaż nie jest to dla Niej łatwe. Powodem obecnego stanu jest głównie: niedotlenienie okołoporodowe, 3 pkt Apgar, wada rozwojowa O.U.N oraz padaczka lekooporna.
Każdy nasz dzień to żmudna rehabilitacja, stymulacja wszystkich zmysłów i terapia zajęciowa. Obecnie Helenka jest pod stałą opieką neurologa, rehabilitantów, okulisty, neurologopedy i hipoterapeuty. Jej maleńkie kroczki do przodu dają nadzieję i pozwalają wierzyć w sens wszystkich działań.
Nasz typowy tydzień wygląda tak , iż codziennie jeździmy na rehabilitację ruchową Bobath, 3X w tyg. na zajęcia w Pająku, raz w tygodniu na zajęcia w szkole specjalnej w OWI, raz w miesiącu do Opola do poradni Prodeste( rozwój umysłowy), poza tym zależnie od postępów wizyty u neurologopedy a w okresie od kwietnia do września 3X w tyg. hipoterapia czyli jazda konna.
Miesięcznie prywatna rehabilitacja, zajęcia u neurologopedy i korzystanie z hipoterapii kosztuje ok, 1500 zł, najlepsze efekty daje korzystanie z turnusów rehabilitacyjnych , które znacznie wpływają na rozwój córeczki, jednak ich koszt przewyższa moje możliwości finansowe, gdyż koszt dwutygodniowego turnusu to ok 4.500. zł. Zalecany jest udział w kilku turnusach rocznie.
Helenka jest naszym Słoneczkiem i radością życia, staramy się zapewnić jej jak najlepsze warunki rozwoju i odpowiedniej rehabilitacji, udało nam się zorganizować kilka koncertów charyt,. kiermasze świąteczne itd., próbowałam sobie radzić sama. Kiedy jednak środki zostały wyczerpane , pozwalam sobie zwrócić się o pomoc do Państwa, wierząc , że uda mi się zgromadzić pieniądze na taką rehabilitację Helenki, która pozwoli w pełni wykorzystać jej możliwości. Każda nawet najmniejsza , wpłata na konto Helenki pomoże zorganizować jej odpowiednią opiekę medyczną , a w przyszłości poprawić jakość jej życia.


Dzisiaj…

To wszystko było dawno. Kiedy Helenka stawiała swoje pierwsze kroki ( w wieku 3,5 roku), gdy mówiła swoje pierwsze słowa, kiedy wierzyłam jeszcze , że znajdziemy odpowiedni lek na padaczkę..
Jak jest dzisiaj ? ( Luty 2015) Helenka ma prawie 10 lat, od 14 miesięcy jest starszą siostrą Szymonka. Od kilku lat chodzi do Szkoły Specjalnej , co robi z ogromną ochotą a ja czuję się bardzo spokojna podczas jej pobytu w szkole, gdyż wierzę, że jest tam bezpieczna a każdy dzień to dla niej szansa na zdobycie nowych umiejętności. Helenka chodzi samodzielnie, ale na dłuższych dystansach wymaga wózka dla osób niepełnosprawnych. Nie mówi, lecz komunikuje się z nami całkiem sprawnie ( wymawia ok. 15 słów). Padaczka niestety jest już raczej nie do opanowania tzn. że pomimo leków wciąż pojawiają się ataki. Wciąż towarzyszy nam strach ,którego trudno oswoić..
Poza szkołą, Helenka ma rehabilitację w domu w kombinezonie Dunag, kilka razy w tygodniu ćwiczy też na bieżni, korzystamy z hipoterapii i innych zajęć , które w danym momencie życia i rozwoju Helenki są dla niej wskazane ( np.terapia Tomatis). Staramy się by dwa razy w roku uczestniczyła w turnusach rehabilitacyjnych. Chcemy  zapobiec zmianom w kręgosłupie..Wiemy , że rehabilitacja już zawsze będzie nieodłącznym elementem życia Helenki i naszego życia..
Te 10 lat… to długa droga za nami.. Dzisiaj już wiemy, że Helenka już zawsze pozostanie dzieckiem z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną. Wiemy, że trudno byłoby wymienić kilka rzeczy ,które nie wymagają udziału nas, rodziców. Każda czynność dnia codziennego wymaga u niej wsparcia ( ubieranie, mycie, jedzenie, toaleta, czesanie..itd. itp.). Jedno nie zmieniło się przez te wszystkie lata – Helenka – to pogodna dziewczynka, która zadziwia nieustannie tym, jaka jest silna i dzielna. Nie ma dnia w którym bym jej nie podziwiała i nie czerpała siły z nieustającej Jej Siły…Wciąż zaraża swym uśmiechem wszystkich wokół i mam nadzieję, że tak już pozostanie..
Dziękuję wszystkim, którzy przez te 10 lat byli z nami w nierównej walce z chorobą Helenki. Dziękuję za każdą wpłatę, każdy 1% podatku, każde słowo wsparcia, wspólny śmiech i łzy.. Dziękuję za to, że w najgorszych chwilach czułam, że nie jesteśmy sami a chwilach radości, zawsze było z kim się tym szczęściem dzielić..oby tak już  zostało..
Niezmiennie 1% podatku to szansa dla Helenki..Proszę i dziękuję..

Dodaj komentarz